Zaniedbane i zmęczone mamy

Nie mogę wręcz patrzeć na młode kobiety, które przed ciążą wręcz emanowały sexem. Wysokie obcasy, spódniczki, perfekcyjny makijaż, wymalowane paznokcie i wystylizowane fryzury. A teraz rok po porodzie, gdzie ich ciało nawet nie wskakuje na jakąkolwiek nadwagę, to nikt ich by nie poznał. Tłuste włosy, które od kilku miesięcy nie miały kontaktu z fryzjerem. Noszą szerokie dresowe spodnie, porozciągane swetry i adidasy, bo tak im wygodniej. Nie pracują, więc po co się starać, malować, szkoda lakieru.

Niestety takich przypadków jest zdecydowanie za dużo, a efekt ten obserwuje się już na etapie ciąży. Jak twierdzą, że wszystko im wolno, przecież są w takim stanie. Nie potrafię zrozumieć tego zjawiska. W jakim stanie? To najlepsze okresy, oczywiście jeżeli wszystko przebiega prawidłowo. To ma być czas radości, uśmiechu, odkrywania nowego. A tak mijające cię osoby na ulicy, czy placu zabaw wręcz z przerażeniem spoglądają na to, jak wyglądasz, nie mówiąc już o tym, co myśli twój mąż.

Dlatego polecam od razu zmienić swoje nastawienie. Nie przyjmujemy żadnych wymówek, że nie mam czasu, aby o siebie zadbać. Jest go naprawdę bardzo dużo. Oczywiście w kwestii makijażu nie musi on być tak mocny jak kiedyś, wystarczy tylko delikatna kreska i tusz do rzęs, co zajmie ci dodatkową chwilkę po umyciu zębów. Nie chcesz budzi, czy drażnić dziecko suszarką, umyj głowę wieczorem przed snem lub w ciągu dnia, gdy dziecko śpi, a na pewno zdążą wyschnąć. Rozumiem, że chcesz się ubrać wygodnie, dlatego rajstopy i bawełniana sukienka to najlepsze rozwiązanie.