Zabawa w życiu dziecka i jej znaczenie dla rozwoju

Dzieci się bawią i lubią się bawić – to normalne. Do pewnego momentu w rozwoju dziecka to właśnie zabawa będzie stanowić podstawowy sposób pozyskiwania wiedzy o świecie. Dlatego właśnie zabawa powinna być w miarę możliwości praktycznych mądrze powiązana z edukacją. Nie chodzi tu o popadanie w przesadę. Takową byłoby bowiem przyjąć, że wszystko, co maluch robi w czasie zabawy musi być podporządkowane jakimś konkretnym ramom związanym z jego rozwojem.

Okazuje się, że nie ma takiej konieczności, co jest warte odnotowania. Czasami dziecko może się po prostu bawić i nie ma potrzeby, aby towarzyszyła temu jakakolwiek głębsza filozofia. Potencjał w zakresie związanym z zabawą jest ogromny i dzieci w każdym wieku są nią zainteresowane. Oczywiście sytuacja zmienia się z czasem. Im dzieci są większe, tym obszary ich zainteresowań się zmieniają, a w pewnym momencie potrzeba zabawy sensu stricte zamienia się w coś więcej.

Chodzi bardziej o to, aby robić coś, co odpowiada indywidualnym zainteresowaniom. Te aktywności mogą wyrastać z zabawy, ale nie muszą – bywa, że są czymś zupełnie autonomicznym i nie ma w tym nic zaskakującego. Grunt to postawić na to, co dziecku sprawi autentyczną frajdę. Tu trzeba mieć na względzie uwarunkowania związane z płcią czy wiekiem dziecka. Z wiekiem zabawa zacznie odgrywać nieco inną rolę Zabawa rozwija zawsze, nawet gdy dorośli sądzą, że nie ma w niej nic mądrego.

Dziecko poznaje rzeczywistość, poznaje swoje reakcje, uczy się bodźców, które przecież w okresie dorosłości będą mu stale towarzyszyć. Warto w tym zakresie nie stwarzać młodemu człowiekowi zbędnych ograniczeń. Rzecz jasna wszystko z rozsądkiem! Dziecko nie powinno brać udziału w zabawach, które z racji swojego przebiegu nie są dostosowane do jego wieku. Kluczowe znaczenie ma także bezpieczeństwo dziecka, którego nie wolno narażać na jakikolwiek uszczerbek fizyczny bądź psychiczny. Po jakie „pomoce” sięgać, aby dzieci mogły bawić się w sposób ciekawszy i bardziej przykuwający ich uwagę? O pewne dodatkowe bodźce warto zadbać, ponieważ dziecko dość szybko się nudzi, a przykucie jego uwagi na dłuższy czas do pewnego etapu rozwoju będzie nieco trudniejsze.

Potem, kiedy zacznie ono dojrzewać, sprawy zaczną wyglądać inaczej. Zwłaszcza, kiedy przeminie nastoletni okres „burzy i naporu”, a w to miejsce coraz śmielej zacznie wkraczać zdrowy rozsądek oraz pierwsze zalążki życiowej mądrości. Rolą rodziców będzie moderować te procesy – oby skutecznie.