Ruchliwość płodu

Dziecko poruszające się w brzuchu matki to jedna z najbardziej sugestywnych i pięknych oznak tego, że nowe życie jest w drodze. Zazwyczaj robi to na rodzicach znacznie większe wrażenie aniżeli lekarskie diagnozy czy dodatni wynik testu ciążowego. Jakby nie było, dziecko powinno się poruszać, a jeśli ta ruchliwość jest mała lub zanika, na matkę pada blady strach. Niekoniecznie jest on uzasadniony, jednakże warto dmuchać na zimne.

Kwestią istotną jest moment, od którego można spodziewać się jakichś ruchów maluszka. Przeważnie ma to miejsce w okolicach siódmego tygodnia ciąży. W praktyce jednak odczuć cokolwiek można pomiędzy 14. a 26.

tygodniem. Dopuszczalne są jednak wahania, więc nie traktujmy tego terminu sztywno. Łatwiej mają te kobiety, które już były w ciąży. Wiedzą, czego się spodziewać, a poza tym mięśniówka macicy jest bardziej rozciągnięta, przez co kopanie łatwiej wyczuć.

Znaczenie ma także waga mamy. Szczupłe kobiety zwykle czują ruchliwość płodu szybciej, natomiast te z nadwagą później. Możliwe, że matka nie będzie czuła ruchów dziecka nawet do 20. tygodnia, co samo w sobie nie jest niepokojące.

Lekarze często wolą dmuchać na zimne i przeprowadzają badanie ultrasonograficzne, aby ocenić kondycję dziecka i przyjrzeć mu się z bliska. Nikt lepiej od przyszłej matki nie wie, kiedy ruchy płodu mają miejsce, a kiedy nie. Właśnie dlatego ona powinna być wyczulona na tę kwestię i obserwować, czy wszystko toczy się jak należy. Powodem do bicia na alarm z pewnością będzie brak aktywności ruchowej dziecka w zaawansowanej ciąży.