Galerie czy sale widowiskowe?

Wizyta w galerii wciąż może być cennym doświadczeniem kulturalnym – o ile pójdziemy na wystawę porządnego malarza, rzeźbiarza czy wernisaż. Bywa jednak tak, że pojawiając się w galerii sztuki przeżywamy estetyczny szok, z którym trudno sobie poradzić. Zadajemy sobie całkiem naturalne, rozsądne pytanie – w czym bierzemy udział? Dzieje się tak głównie za sprawą happeningów oraz inscenizacji, które są dziś traktowane równorzędnie z pokazaniem swoich obrazów czy rzeźb. Wprowadzenie do galerii oraz muzeów estetyki teatralnej wpisuje się całkiem zgrabnie w definicję modernizmu.

Chodzi przecież o przełamywanie barier i odrzucanie schematów, a umieszczanie jednych przejawów sztuki w miejscach z nią niezwiązanych spełnia przecież ten wymóg. Tego rodzaju posunięcia będą praktykowane tak długo, dopóki odbiorcy sami nie postawią temu tamy. W tej chwili wydaje się, że niektórzy zwyczajnie boją się „wychylać” ze zbyt energiczną krytyką, ale w którymś momencie punkt krytyczny musi zostać przekroczony, co dla części środowiska artystycznego będzie zapewne szokiem.

www.swiat-restauracji.pl